Schleich 2025 - klacz paint.

  Helo. Każdy dodał podsumowanie roku i życzenia, a ja nie mogę, bo chcę zrobić to sumując kolekcję. W czym tkwi problem? Nie wiem dokładnie już, co kupiłam. Więc podsumowanie roku zrobimy trochę po chińsku, czyli w lutym. Wstrzelę się prawie idealnie w datę, bo Księżycowy Nowy Rok przypada na 17 lutego 2026 i będzie to rok Ognistego Konia. Tymczasem chciałabym przedstawić nowego mieszkania stada oraz nowość Schleich z 2025.

Klacz paint

  Szczerze kobyłka nie była na szczycie mojej listy zakupów. Na zdjęciach firmowych wyglądała ok, ale wiecie, to nie była miłość, jak ogier marwari lub muł. Jednak pojawiła się w rodzinie jako prezent świąteczny. <3 No i okazała się cudowna.
Jest bardzo lekka. Podoba mi się, że budowa przedstawia bardziej filigranowego konia. Zauważyłam, że firma zaczęła robić delikatniejsze konie, ale musicie przyznać, że jakość nowych modeli jest bardzo dobra. Podoba mi się, że nie ma nienaturalnie grubych nóg jak kolekciaki z ostatnich lat.
Początkowo nie byłam przekonana do jej budowy, ale właściwie wszystko się zgadza. Paint to innymi słowy łaciaty aqh, duża dupka, cienkie nogi, niezbyt długa szyja i mała głowa. I klacz dokładnie tak wygląda. Pysk ma fajne szczegóły. Na początku bałam się faktury jej sierści, ale nie jest mocno porowata (tylko w niektórych miejscach przebija brąz, a myślałam, że będzie gorzej).
Musicie mi wybaczyć zdjęcia z jednej strony, niestety przy okrojonym czasie jakiegokolwiek słońca ciężko mi było trafić tak, aby ją dobrze pokazać.





Komentarze