Schleich - klacz islandzka, klacz przewalska i wałach riding pony.
Hejo! Jestem w domu, więc oficjalnie możemy nadrabiać nowości w kolekcji. Na pierwszy ogień idą trzy kuce. Każdy z inną historią, wszystkie dość wyczekane. Klacz islandzka, której chyba wcześniej nawet nie widziałam. Nie ukrywając mało co interesowały mnie stare schleichy, bo z różnych względów były dla mnie trudno dostępne. Jednak gdy przestałam zbierać skalę 1:9 i prawie całkowicie poświęciłam się 1:12 itp. zwróciłam swoją uwagę właśnie ku nim (Schleich). Islandka dołączyła do stada całkowicie ze względów sentymentalnych. Klacz przewalska była wymarzonym modelem od początków tego bloga! Nie mam nic więcej do dodania. :p No i na koniec riding pony! Mam wrażenie, że jakiś czas temu był niesamowicie popularny i wiele osób go chciało, przy tym nie był łatwo dostępny? Ale mogę się mylić, może tylko w moich kręgach był takim okazem.
Jest szansa, że kobyła idzie jednym ze specjalnych chodów, ale jest też szansa, że to tylko stęp. Nie określę tego na figurce. :") Internet podpowiada, że konik może być to maści red dun flax lub palomino. Dla mnie bardziej to pierwsze. lub po prostu red flax (tj kasztan z rozjaśnioną grzywą). Kupując ją nie bardzo zwracałam uwagę na szczegóły, po prostu była tej rasy, więc chciałam ją mieć. Jednak jest ogromnie pozytywnym zaskoczeniem. Ma cudowną fakturę sierści, piękną grzywę i ogon. Delikatne szczotki pęcinowe i przecudowny wicherek na słabiźnie. Dodatkowego uroku dodają uszy ułożone lekko na boki. Ma strzałki, podkowy i uroczą odmianę na głowie. Może nazwijmy ją Irenia.
Klacz przewalska 13620
Vanilka. Śliczna, kudłata kucynka, ostatni prymityw chodzący po tej planecie. Ma piękną fakturę sierści, ogólnie świetną budowę. Wygląda posągowo, nie wiem co więcej o niej powiedzieć. To jeszcze te lata produkcji, gdy konie były trochę czymś więcej niż zabawką. Prawdopodobnie została ukazana w późnowiosennej kondycji. Jest trochę kudłata, lecz nie całkiem. Przypomina mi konia tracącego zimową sierść.
Wałach riding pony 13298
Rodzynek w dzisiejszym zestawieniu. Jest to uroczy (jak każdy dziś), niewielki kuc. Podkuty na cztery ze słabo widocznymi strzałkami. Bardzo ładnie wyrzeźbiony, z charakterem. Wygląda na zawadiakę, ale jest świetnie wyszkolony. Przypomina mi kuca, na którym jeździ ktoś ważny, jakiś mały książę? Może takie powinien nosić imię - Mały Książę.
Nie spodziewajcie się mocno rozwiniętych opisów/recenzji. Zapewne ten, kto potrzebuje, dostanie odpowiednio długi tekst, ale dzisiejsi bohaterowie są po prostu ładni, bronią się sami. :D
Który z nich najbardziej wam się spodobał?











Klacz Przewalskiego to dla mnie miłe zaskoczenie, nie zwracałam nigdy uwagi na ten model, a teraz spojrzałam na niego łaskawszym okiem. Ale wiesz co mnie rozczuliło? Imię dla kucyka. Mały Książę - idealnie! Aż poszukam mojego egzemplarza (książki, nie modelu 😜) żeby odświeżyć sobie tą piękną historię ❤️
OdpowiedzUsuńGratki i pozdrowionka!